Czym są prohormony i jak je stosować?

Wielu aktywnych pasjonatów kulturystyki w pewnym momencie przechodzi przez kryzys związany ze zwalniającym przyrostem masy mięśniowej. Najczęściej dzieje się tak, ponieważ organizm dochodzi do granicy naturalnych możliwości – istnieje kilka możliwości na przełamanie tego zastoju. Wśród nich znajdują się m.in. różnego rodzaju odżywki i preparaty – jednymi z najskuteczniejszych są prohormony.

Czym są prohormony?

Termin „prohormony” odnosi się do naturalnych związków chemicznych i substancji pochodzenia roślinnego, które przyczyniają się do zwiększenia syntezy naturalnych hormonów już występujących w organizmie. Tym właśnie prohormony różnią się od owianych złą sławą sterydów anabolicznych, które są syntetycznymi hormonami, najczęściej chemicznymi pochodnymi testosteronu, po zażyciu których organizm jest narażony na wiele skutków ubocznych. Dlaczego więc wielu kulturystów decydowało się kiedyś na zażywanie sterydów anabolicznych? Działo się tak ze względu na efekty jakie przynosiły te substancje – w krótkim czasie następowało zauważalne zwiększenie wydolności organizmu, siły oraz wytrzymałości, a także, co najważniejsze, szybkiego przyrostu masy mięśniowej. Sterydy anaboliczne zostały prawnie zakazane w wielu krajach, a ich przyjmowanie uznawane jest za nielegalne i zagrażające zdrowiu. Przełom nastąpił w latach 90. XX wieku – właśnie wtedy odkryto prohormony, które przynosiły podobne korzyści, miały mniej wad oraz przede wszystkim nie wpływały tak negatywnie na stan zdrowia osób je przyjmujących. Pierwszymi prohormonami były androstedion oraz dehydroepiandrosteron – pierwszy z nich niestety nie wykazywał właściwości przydatnych kulturystom, ponieważ nie przyczyniał się do dużego wzrostu poziomu testosteronu oraz wpływał na zmniejszenie ilości dobrego cholesterolu we krwi. Z czasem syntezowano nowe substancje, które wykazywały się już pożądanym działaniem – przyczyniały się do wzrostów tkanki mięśniowej.

Jak przyjmować prohormony?

Ponieważ prohormony są substancją przyjmowaną do organizmu z zewnątrz, w formie kapsułek, plastrów, wątroba przystępuje od razu do procesu „oczyszczania” organizmu. Dlatego osobom rozpoczynającym suplementacje prohormonami zaleca się na początku przyjmowanie dawek odrobinę większych niż zaleca producent. Mowa tu o ilości 450 – 600 mg jednorazowo. Po zażyciu prohormonów dochodzi do przyrostu energii oraz siły, efekt ten utrzymuje się 1 – 2 godziny, zaleca się więc suplementacje zaraz przed treningiem lub innym wzmożonym wysiłkiem fizycznym.

Naukowcy zgodnie odradzają zażywanie prohormonów podjęzykowo oraz przezskórnie – te metody wzbudzają zaniepokojenie badaczy, ponieważ nie są dokładnie przebadane oraz odpowiednie dawkowanie nie jest znane.

Czy prohormony mają jakieś skutki uboczne?

Ze stosowaniem prohormonów jest podobnie jak ze stosowaniem wszelkich innych odżywek i suplementów diety – ważne jest aby działać rozsądnie i nie przesadzać z dawkowaniem. Oprócz pozytywnego wpływu na organizm w postaci zwiększenia siły i przyrostu masy mięśniowej, prohormony mają pewne skutki uboczne. Może dojść do nadmiernego gromadzenia wody w organizmie oraz, po długotrwałym stosowaniu, do zmniejszenia ilości naturalnie produkowanego przez ciało testosteronu – układ hormonalny bowiem przyzwyczaja się do wspomagania z zewnątrz. O prohormonach powinny zapomnieć wszystkie osoby mające problem z wątrobą, ponieważ to właśnie ten organ jest szczególnie obciążony podczas cyklu zażywania tych substancji. W niektórych przypadkach mogą pojawić się typowe niedogodności związane ze zwiększonym poziomem testosteronu – wypadanie włosów, wzrost agresywności oraz ogólne rozdrażnienie.

Dla kogo są prohormony?

Nad stosowaniem prohormonów powinny zastanowić się osoby z dużym stażem na siłowni, które mają problem z kolejnymi przyrostami masy mięśniowej. Takiej suplementacji powinny jednak unikać osoby początkujące oraz wszyscy przed 25 rokiem życia, ponieważ organizm nie ma wtedy jeszcze uregulowanej gospodarki hormonalnej oraz nadal się rozwija.

Podziel się z innymi:

Zobacz również

Skomentuj