Zywnosc a rozum

Ten temat zawiera 12 odpowiedzi, ma 1 głos i był aktualizowany ostatnio przez  Hades 15 lat, 9 miesiące temu.

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #4184

    Hades
    Keymaster

    Znalazlem fajny art na temat artykulow, opowiada i nich technik zywienia koniecznie przeczytajcie ❗

    Gdzie brzuch ma rozum

    Wasze brzuchy są madrzejsze, niz wam się wydaje. Pozwolcie im tylko samodzielnie myslec i dzialac, a wyjdziecie na tym lepiej. Pogoncie papiezy zdrowego zywienia i spalcie wszystkie diety-cud. Oto dobra rada na swieta wielkanocne Udo Pollmera, wybitnego specjalisty w zakresie chemii spozywczej.
    MATHIAS PLÜSS, BEATRICE SCHLAG
    Die Weltwoche

    Zauwazylismy, ze podczas obiadu wzgardzil pan salata. Dlaczego?

    Udo Pollmer: Owszem, nie jestem zwolennikiem tych lisci. Z punktu widzenia fizjologii zywienia salata odpowiada polaczeniu serwetki papierowej ze szklanka wody. Wole raczej cos pozywniejszego.

    Dlaczego kobiety jedza wiecej salaty niz mezczyzniż

    To, co odpowiem, jest oparte na pewnych spekulacjach. Otoz w salacie wykryto substancje podobne do opium, czyli pobudzajace. Dla kobiet potrawy z salaty stanowilyby wiec ukryty srodek do polepszenia nastroju. Mezczyznom do tego celu sluzy piwo. Chmiel botanicznie jest najbardziej spokrewniony z haszyszem.

    Panska sylwetka prezentuje się imponujaco. Ile razy probowal pan juz jakiejs diety?

    Ani razu. Faktycznie moja waga w ciagu ostatnich dziesieciu lat bardzo się zmienila – wczesniej bylem typem raczej sportowym. Ludzie się zmieniaja po prostu. Ale ja i tak jestem coraz bardziej przekonany, ze problem nadwagi nie zależy tak po prostu od pozywienia.

    Ze jak, Proszę?

    Jest na to prosty dowod: gdyby jedzenie bylo odpowiedzialne za to, ze ludzie tyja, to wszystkie rady, jak należy się odzywiac, udzielane przez specjalistow w ciagu ostatnich piecdziesieciu lat i wyprobowywane przez miliony ludzi, musialyby przynosic rezultaty. A obserwujemy zjawisko wrecz odwrotne. To nie skutkuje.

    Moze to dlatego, ze ludzie w wiekszosci przypadkow nie przestrzegaja tych regul?

    Wprost przeciwnie. W dużej mierze to wlasnie porady zywieniowcow przyczynily się do tego, ze na przyklad w USA znacznie wzrosla liczba osob otylych.

    To dosc smiale stwierdzenie.

    Moze istotnie brzmi to jak paradoks. Ale w USA juz nawet miarodajne czynniki zaczynaja dochodzic do wniosku, ze w wyniku szerokiej kampanii, propagujacej od dziesiatkow lat pozywienie o niskiej zawartosci tluszczu, powieksza się liczba tlusciochow.

    Niedostatek tluszczu sprawia, ze robimy się tlusci?

    Nie. Chodzi o to, ze kazda proba sterowania brzuchem przez glowe jest z gory skazana na niepowodzenie. Najczesciej prowadzi to do przybrania na wadze w jeszcze wiekszym stopniu niz przy bezmyslnym opychaniu się. Trzeba to powiedziec bardzo wyraznie: diety tucza. Doswiadczamy tego wciaz na nowo, a ludzie nadal w to nie wierza i mysla, ze jesli zastosuja jakas nowa diete, ona zadziala. Tymczasem wiele badan wykazuje, ze gdy pewna grupa ludzi ogranicza ilość przyjmowanego pozywienia i swiadomie zwalcza swoj apetyt, to po uplywie roku osoby te są przecietnie grubsze, niz bylyby bez stosowania diety.

    Ale dlaczego diety mialyby tuczyc?

    Organizm postrzega diete jako stan kleski glodu. W odpowiedzi zmniejsza zuzycie energii i wykorzystuje kazdy kes pozywienia do ostatka. Z tego powodu wprawdzie na poczatku stosowania diety waga nieco spada, ale juz po tygodniu oszukany organizm orientuje się, co jest grane i zaczyna przeciwdzialac. Pozniej, gdy tylko rozczarowany amator diety wraca do normalnego jedzenia, w zwiazku z zoptymalizowanym wykorzystaniem pokarmu szybko powraca do pierwotnej wagi. A przy drugim lub trzecim podejsciu do stosowania diety pojawia się slawetny efekt jo-jo. Dla ciała jest on reakcja na zjawisko powtarzajacych się klesk glodu – dlatego po kazdej diecie organizm przezornie tworzy sobie nowa rezerwe tluszczu, rekompensujac z nadwyzka utrate wagi. Wobec tej strategii przetrwania naszego organizmu jestesmy bezsilni.

    … ciag dalszy
    Tym jednak nie mozna wyjasnic, dlaczego obecnie w Szwajcarii juz co pićte dziecko ma nadwage.

    Alez to są tylko normy! Tymi liczbami mozecie panstwo dowolnie manipulowac, wystarczy zmienic definicje. Dawniej ustalano prawidlowa wagę, mierzac wzrost danej osoby w centymetrach i odejmujac od tego sto. Pozniej uznano, ze należy odliczyc jeszcze dziesiec procent, potem – dwadziescia. Obecnie wszyscy mówią o tzw. body-mass-index. Ale tego, czy dziecko naprawde ma nadwage, nie da się przeciez ustalic na podstawie mnozenia kilku liczb.

    Czyz jednak nie rzuca się w oczy, ze nasze dzieci to po prostu tlusciochy?

    Niedawno przejrzalem ksiazeczke dla dzieci, wydana dwadziescia lat temu. Bylo tam zdjecie dziewczynki. Pomyslalem sobie: takich tlustych dzieci nie widzialem juz dawno w zadnej ksiazce. Wtedy jednak taki wyglad uchodzil za normalny i pozadany. Jeszcze niedawno chude dzieci – których wagę dzis uznaje się za idealna – poslano by na wies, aby odzywily się i nabraly ciała. Takze ludzie, których ogladamy w telewizji, staja się coraz szczuplejsi. W ubieglym roku w lecie zobaczylem w gazecie fotografie plywalni, na ktorej nieco tezszym dzieciom przeslonieto twarze czarnymi paskami, tak jak to się robi ze zdjeciami przestepcow.

    To w koncu jak jest: dzieci są coraz grubsze, czy nie?

    W ostatnich latach, przynajmniej u dzieci niemieckich, nie obserwuje się wzrostu wagi. Takze proporcje miedzy liczba szczuplych, srednich i otylych dzieci nie zmieniaja się od czterdziestu lat. Faktycznie jednak od 1997 roku grubaski staja się coraz grubsze – stad wrazenie, ze coraz czesciej widujemy je na ulicy. Ciekawe, ze zbiega się to dokladnie z czasem rozpoczecia kampanii na rzecz odchudzania dzieci. Tak wiec znow okazuje się, ze diety tucza.

    No to jak by pan inaczej walczyl z otylosciaż

    Oczywiscie bywaja grube dzieci. Ale nasza pierwsza reakcja nie powinno byc: musimy je zaraz odchudzic. Mamy przeciez takze dzieci wysokie, ale na ich widok nie powiemy przeciez: trzeba je skrocic. Mimo ze znamy wiele chorob, na ktore czesciej zapadaja osoby wysokie niz niskie. Przede wszystkim musimy się zastanowic nad przyczyna.

    No wlasnie, dlaczego tak się dzieje?

    Mamy przeciez ludzi o roznych rozmiarach. Niektorzy są z natury chudzi, natomiast inni są raczej pulchni, ale poza tym calkiem zdrowi. Gdybysmy specjalnie hodowali dziecko, tak aby odpowiadalo normom prawidlowej wagi, byloby to praktycznie znecaniem się nad nim.

    Ale są takze takie, ktore są otyle, choc wcale nie maja takich wrodzonych sklonnosci.

    Tak. U tych dzieci mamy nieraz do czynienia z problemami rodzinnymi. Moze się zdarzyc, ze sfrustrowane dziecko je duzo, ale glownym problemem jest tu frustracja, a nie jedzenie. Takiemu dziecku przeciez nie mogę wciskac do reki odpowiedniego jadlospisu! Potrzeba wiele naiwnosci, aby uwierzyc, ze nastolatkowi w wieku dojrzewania wystarczy zredukowac jedzenie, i wtedy stanie się on szczuply. O wiele bardziej prawdopodobne jest, ze pozostanie gruby, ale nie będzie rosl jak należy. To jest zreszta tylko jedno z wielu mozliwych ubocznych oddzialywan diet

    Prosze wymienic inne!

    U doroslych diety moga np. powodowac powstawanie kamieni zolciowych, cukrzyce, osteoporoze, zawal serca. Wlasciwie nalezaloby na wiosne zamieszczac w kobiecych czasopismach ostrzezenie: „Odchudzanie zagraza twojemu zdrowiu”.

    Chwileczke – jak dotad wydawalo nam się, ze wlasnie otylosc podwyzsza ryzyko chorob sercaż

    Tak jest. Ale to ryzyko rosnie jeszcze bardziej, gdy się odchudzamy. Wyglodzony grubas jest przeciez kims innym, niz osoba szczupla z natury – wychudzony mops nie pobiegnie tak szybko jak chart. Gdy stosujemy diete, zwieksza się ryzyko zawalu i innych dolegliwosci. I to niezaleznie od tego, czy udaje się utrzymac obnizona wagę czy nie. Najgorszym ubocznym efektem propagowania kampanii dietetycznych są zaburzenia pokarmowe. U mlodziezy scisla dieta podwyzsza aż 18-krotnie ryzyko pojawienia się zaburzen pokarmowych.

    Pan mowi o anoreksji?

    Mowie o anoreksji i bulimii. Abyscie panstwo mieli wyobrazenie, jaka jest skala tego zjawiska: otoz w duzych miastach w Niemczech juz okolo 15 proc. dziewczat w wieku dojrzewania wykazuje zaburzenia pokarmowe, takie jak nadmierne glodowanie, wymioty i przyjmowanie srodkow odwadniajacych. To jest cos okropnego, gdyz wiele z nich odnosi w rezultacie powazne szkody fizyczne i psychiczne, w niektórych przypadkach nawet konczace się smiercia. A te liczby rosna.

    W wyniku kampanii odchudzajacej „piec razy dziennie” – odsetek dziewczat z zaburzeniami moze z powodzeniem wzrosnac do 25–30 procent. Dziewczeta latwo wprawic w panike – wystarczy im powiedziec, ze jesli beda dalej odzywialy się tak samo, to beda potem wygladac jak ich mamy.

    Co to za kampania „piec razy dziennie”?

    Piec razy dziennie owoce i warzywa. W Niemczech to się juz propaguje nawet w przedszkolach. Dotychczas w szpitalu najmlodsi pacjenci z zaburzeniami pokarmowymi mieli dziesiec lat. Pol roku po rozpoczeciu tej kampanii mamy juz czterolatki z takimi zaburzeniami.

    Musi nam pan jeszcze dokladniej wyjasnic, jaki jest zwiazek pomiedzy ta kampania zywieniowa a anoreksja.

    A wiec pierwszym efektem kampanii jest wzrost liczby palaczy, szczegolnie wsrod mlodych dziewczat. Palac papierosy, latwiej jest kontrolowac swoja wagę. Zaburzenia pokarmowe moga miec bardzo powazne skutki. Gdy organizm poddawany jest czesto i przez dlugi okres dzialaniu stresu, na przyklad wskutek glodzenia, rozregulowuje się gospodarka hormonalna. Wowczas organizm zaczyna wydzielac endorfiny – substancje podniecajace o charakterze podobnym do narkotyku. Zdezorientowany organizm ogarnia euforia, ktorej, oczywiscie, chcialby potem znowu doznawac. W tym celu musi się jednak dalej glodzic lub wymiotowac. A najkrotsza droga, prowadzaca do wydzielania wspomnianych substancji w organizmie, jest polaczenie diety ze sportem wytrzymalosciowym – co wlasnie się propaguje. Tak wiec, stosujac obecne zalecenia, wprost wpedzamy dzieci w zaburzenia pokarmowe.

    Jesli to takie szkodliwe, dlaczego w ogole prowadzi się kampanie zywieniowe?

    Wiecie panstwo, wlasciwe zywienie stalo się ostatnio niemalze religia. Niegdys grzech czyhal na nas za drzwiami sypićlni, dzisiaj – za drzwiczkami lodowki. Wiara w to, ze wlasciwe odzywianie nas zbawi, ma charakter quasi-religijny. Jesli wyrazamy powatpiewanie, wywoluje to teraz takie samo zdumienie polaczone z niewiara, z jakim dwa pokolenia wczesniej spotykal się czlowiek kwestionujacy niepokalane poczecie. Oczywiscie odpowiada to interesom pewnej grupy ludzi, którym wiedza daje w rece tajemna wladze. Przedtem byl to Kosciol, teraz są to papieze od wlasciwego zywienia.

    To powazny zarzut. Badz co badz, porady zywieniowe są oparte na ustaleniach naukowych.

    Blad. Gdyby jakis ekspert na podstawie swoich domnieman stwierdzil, ze najzdrowszy jest rozmiar buta 27 i ze z tego powodu wszyscy powinni nosic numer 27, wszyscy pukaliby się w czolo. Ale gdy jakis ekspert oglasza pewien sposob zywienia jako zdrowy, wszyscy w to wierza i natychmiast musza nasladowac. Tymczasem roznice w fizjologii trawienia są o wiele bardziej istotne niz roznice w rozmiarach stop. Kazdy reaguje na okreslone artykuly spozywcze inaczej, jednemu sluza one lepiej, innemu gorzej. Jest to bardzo indywidualne. Gdy się propaguje jedynie sluszne zasady zywienia, takie same dla wszystkich, traci to a priori szarlataneria – niezaleznie od tego, ilu profesorow maczalo w tym palce.

    My zauwazylismy, ze owe porady co pare lat ulegaja zmianom.

    Dokladnie. Najwidoczniej przewod pokarmowy czlowieka nieustannie się zmienia. Dwadziescia lat temu zalecano jedzenie duzych ilośći miesa i malo warzyw – a wiec czlowiek mial wtedy przewod pokarmowy taki jak kuna. Potem przyszla faza, w ktorej musielismy miec zoladek podobny do kurzego, aby moc strawic wszystkie zalecane ziarenka. Dzisiaj idealne pozywienie mialoby się skladac z wielu owocow i warzyw jedzonych na surowo – a wiec ludzki uklad pokarmowy upodobnil się, jak widac, do owczego. Znany niemiecki profesor Hans Konrad Biesalski (wykladowca biologii chemicznej na uniwersytecie w Hohenheim, autor ksiazki „Witaminy – budulec zycia” – przyp. FORUM) powiedzial o specjalistach od spraw zywienia: Wiekszosc ich wypowiedzi to ustalenia poczynione jeszcze przed podjeciem odnosnych badan naukowych. A wiec – witamy w sredniowieczu!

    Czy zatem w ogole istnieje jakas zasada, ktorej powinnismy przestrzegac przy jedzeniu?

    Owszem: nie jesc tego, co nam nie sluzy, chocby mialo byc nie wiem jak zdrowe.

    Ale jak czlowiek ma poznac, co mu sluzy?

    Nie trzeba się nad tym zastanawiac. Nasze cialo reguluje to za nas.

    Ale moze udaloby mi się polepszyc mój sposob odzywiania, gdybym się nad tym zastanowila.

    Nie, bo gdy tylko zaczynamy się zastanawiac, natychmiast pojawiaja się problemy. Jesli idac, zacznie pani zastanawiac się nad swoimi krokami, gwarantuje, ze zaraz się pani potknie. Proby narzucenia organizmowi rzeczy, o których on zazwyczaj decyduje autonomicznie, najczesciej koncza się fiaskiem. Podam przyklad: wielu ludzi wierzy, ze zastepujac cukier przez slodzik, obniza ilość spozywanych kalorii. Uklad pokarmowy, ta glupić rura odplywowa, przeciez wcale nie zauwazy podstepu. Jednak uklad pokarmowy nie jest po prostu rura odplywowa i nie da się tak latwo okpic.

    Czyzby slodzik nie mial mniej kalorii od cukru?

    Owszem, ma mniej. Ale sprawy nie są takie proste. Skoro tylko jezyk zarejestruje slodycz, organizm zaczyna oczekiwac cukru. Z tego powodu po dziewiecdziesieciu sekundach zaczyna wydzielac insuline. Gdy cukier się nie pojawia, gdyz organizm otrzymal tylko slodzik, insulina zaczyna przetwarzac resztki cukru, ktore jeszcze znajduja się we krwi. Spada wowczas zawartosc cukru we krwi i pojawia się uczucie glodu, o wiele silniejsze niz w przypadku, gdybysmy zamiast zawierajacego slodzik produktu light w ogole niczego nie zjedli. W efekcie spozywamy mnostwo kalorii. To jest przyczyna, dlaczego dokladnie te same slodziki, ktore zachwala się ludziom jako odchudzajace, od ponad 10 lat są stosowane jako srodek wspomagajacy przy tuczu swin. Mozecie się panstwo o tym przekonac, czytajac zarzadzenia UE w sprawie pasz.

    Czy mozna wobec tego zdac się na wlasny apetyt?

    Oczywiscie. Kazde stworzenie tak postepuje, rowniez czlowiek polegal na nim od tysiecy lat. Dopiero od czasu, gdy zyjemy w epoce nadmiaru, wierzymy, ze trzeba sterowac zywieniem.

    Ostatnio slychac, ze powinnismy pic trzy litry wody dziennie. Mamy wrazenie, ze w tym mozna utonac.

    Jest to wlasnie piekny przyklad na to, jak takimi radami mozna przy najlepszych intencjach zabic czlowieka. Takie zalecenie spowodowalo juz mianowicie kilka wypadkow smiertelnych, szczegolnie wsrod malych dzieci.

    Jakze woda moglaby zabic?

    Organizm potrzebuje nie tylko wody, ale takze sodu, czyli soli, aby moc te wode z powrotem wydalic. Kiedy czlowiek bardzo duzo pije i zjada bardzo malo soli, coraz trudniej mu oddawac mocz. Te odrobine sodu, jaka mu pozostala, organizm magazynuje w komorkach. Ale tak się fatalnie sklada, ze receptory w komorkach blednie interpretuja to jako niedostatek wody, pojawia się wiec pragnienie i pijemy jeszcze wiecej. Tymczasem w rzeczywistosci mamy w organizmie nadmiar wody, powodujacy prawdziwe zatrucie woda. W rezultacie moze to prowadzic do smiertelnych obrzekow mozgu i pluc.

    Dlaczego przydarza się to przede wszystkim malym dzieciom?

    Poniewaz przez caly czas popijaja plyny ze swych kubeczkow. Takie jest zalecenie: dzieci maja pic mozliwie duzo, najlepiej soki owocowe – a one zawieraja bardzo malo sodu. Wiele dzieci zywi się prawie wylacznie sokami. W efekcie maja w organizmie za duzo wody, a po drugie, za malo soli, poniewaz organizm wchlania sol niemal wylacznie ze stalego pozywienia. Jednak niektorzy uwazaja, ze to zdrowo, bo sol jest podobno niebezpieczna.

    Juz zaczynamy przeczuwac, ze tak nie jest.

    Kilka lat temu wyszlo na jaw, ze cala te historie należy uznac za kaczke dziennikarska. Nawet FDA – najwyzsza instancja odpowiedzialna za zdrowie obywateli USA – przyznala, ze upowszechnila ostrzezenie przed sola bez odpowiednich podstaw naukowych.

    Rowniez w przypadku alkoholu troche się gubimy. Jest w koncu szkodliwy, czy nie?

    Okazalo się, ze umiarkowana konsumpcja alkoholu pod dowolna postacia wiaze się przecietnie z dlugowiecznoscia.

    A wiec zalecalby pan spozycie alkoholu?

    Ja nie formuluje zadnych ogolnych zalecen. Jesli milosnicy wina są dlugowieczni, nie oznacza to jeszcze, ze rowniez abstynenci zyliby dluzej, gdyby ich zmusic do picia alkoholu.

    Z czego się bierze to korzystne oddzialywanie alkoholu?

    Wiadomo, ze medycyna naturalna wykorzystuje leki pochodzenia roslinnego. Stosuje się je normalnie jako ekstrakty alkoholowe, gdyz substancje czynne są nierozpuszczalne w wodzie. Moje przypuszczenie jest takie, ze alkohol, wypity przy jedzeniu albo bezposrednio po nim, ulatwia przyswajanie waznych substancji i ze pewne substancje, wystepujace w jedzeniu tylko w sladowych ilośćiach, dopiero dzieki alkoholowi staja się dostepne dla organizmu. Dlatego podkreslam, ze chodzi o regularne i umiarkowane spozywanie alkoholu. Natomiast upijanie się od czasu do czasu daje niekorzystne efekty

    Dlaczego czlowiek wybiera do jedzenia dane produkty, a nie inne?

    Intuicyjnie mozna by odpowiedziec: bo mu smakuja. Jednak dwie obserwacje temu przecza. Po pierwsze, kazdego roku z rynku znika dziewiec sposrod dziesieciu nowych produktow, chociaz byly one zoptymalizowane pod wzgledem smaku i przetestowane zgodnie z wszelkimi zasadami sztuki. Po drugie, istnieje wiele artykulow zywnosciowych, na przyklad piwo i kawa, ktore spozywane po raz pierwszy wydaja się ohydne, za dziesiatym razem są w najlepszym wypadku smakowo neutralne, a dopiero za setnym okazuja się nieodzowne – chociaz ich smak, obiektywnie stwierdzajac, jest wciaz ten sam.

    Chce pan przez to powiedziec, ze nie ma zwiazku miedzy tym, co nam smakuje, a tym, co spozywamy?

    Dokladnie. Gdy u szczurow nerwy smakowe i rejestrujace zapach odlaczymy chirurgicznie, jedza one nadal dokladnie to, na co istnieje fizjologiczne zapotrzebowanie. Zapach i smak są jedynie informacja dla brzucha, co przyjdzie mu za chwile trawic. Natomiast sterowanie tym, co i jak wiele mamy spozyc, zachodzi w pewnym organie umiejscowionym gleboko w naszym ciele, który mozna nazwac mozgiem jelitowym.

    Mozgiem jelitowym? Czyzby nasz brzuch umial myslec?

    Nie należy tu sobie wyobrazac czegos na ksztalt mozgu, chodzi tu raczej o splot komorek nerwowych w rodzaju rdzenia kregowego. Przy jedzeniu tankujemy przeciez nie tylko czysta energie, pobieramy tez z pozywienia substancje sluzace do regeneracji ciała. Cialo bowiem jest w trakcie permanentnej przebudowy – co pare lat odnawiaja się wszystkie komorki. Ten zlozony proces musi byc dokladnie sterowany, a zajmuje się tym wlasnie wspomniany mozg jelitowy. Zreszta jest on z punktu widzenia ewolucji starszy niz mozg, jaki mamy w glowie – dlatego tez w kwestiach zwiazanych z apetytem na ogol stawia na swoim. Z punktu widzenia ewolucji nasz mozg jest konsekwencja rozwoju ukladu pokarmowego.

    Dlaczego ten nasz mozg jelitowy ma tak rzadko apetyt na chleb pelnoziarnisty lub na kasze z nie zmielonych ziaren?

    Poniewaz te rzeczy przy nadmiernym spozyciu moga powodowac trwale szkody.

    W jaki sposob?

    Polega to na tym, ze zadna zyjaca istota nie chce byc pozarta. Dlatego rosliny za pomoca kolcow albo trucizny bronia się przed wrogami pragnacymi je zjesc. Z tego wzgledu zboze, aby nadawalo się do spozycia dla nas, musi byc pozbawione srodkow obronnych – i taki jest sens historii mlynarstwa i piekarnictwa, liczacej tysiace lat. Jak daleko siegnac pamiecia, w historii ludzkosci metody obrobki wszystkich zboz są we wszystkich kulturach takie same. Owies się mloci, by pozbawic go plew, a nastepnie uzywa go w formie kaszy lub platkow. Z pszenicy robi się make, a po fermentacji – wypieka ciasto. Zyto się miele, zakwasza i piecze. Jeczmien od pieciu tysiecy lat stosuje się do wyrobu piwa. Te wszystkie techniki maja glebszy sens. Gdyby mĂźssli z pelnych ziaren bylo idealnym pozywieniem, oznaczaloby to, ze ludzkosc od tysiecy lat zdazyla zmarnowac olbrzymie zasoby pokarmowe.

    Dlaczego te techniki nie mialyby zastosowania do maki z pelnych ziaren?

    W przypadku zyta byloby to mozliwe, bo przy tworzeniu tradycyjnego, kwasnego zaczynu usuwana jest wiekszosc niepozadanych skladnikow, ktore dla rosliny spelniaja funkcje obronne. Panuje jednak ostatnio trend do stosowania sztucznego zakwasu, gdyz wielu piekarzy uwaza tradycyjne metody wypieku za zbyt uciazliwe.

    A jak to wyglada w przypadku pszenicy?

    W przypadku pszenicy technika zakwaszania nie sprawdza się zbyt dobrze, dlatego trzeba oddzielic otreby, ktore zawieraja niepozadane substancje. Na przyklad pewien rodzaj lektyny z pszenicznych ziaren bez przeszkod przenika przez scianki jelit, po czym atakuje trzustke. Lektyna z ziaren pszenicy należy do najbardziej szkodliwych substancji, jakie mozna znalezc w pozywieniu. Ludzie zawsze ja usuwali, mielac pszenice na make. Do czasu aż przyszli dietetycy, ktorzy zapewnili, ze pelne ziarno jest zdrowsze.

    Jednakze chleb pelnoziarnisty jest pozywniejszy od chleba z bialej maki.

    To takze legenda. Bialy chleb mozemy calkowicie przetworzyc w energie. Natomiast chleb z pelnego ziarna zawiera substancje, z powodu których tylko polowe skrobi jestesmy w stanie przetrawic. Druga polowa jako niestrawiona papka trafia do jelita grubego, gdzie z zapalem rzucaja się na nia mikroby. Przeksztalcaja one skrobie w cukry, a nastepnie w rozne przemile gazy i alkohole fuzlowe. Tym sposobem smakosz takiego chleba ma w jelitach fabryczke cukru, którą przy dlugotrwalym spozywaniu produktow pelnoziarnistych moze powodowac powazne klopoty zdrowotne, np. grzybice jelit.

    Dlaczego czlowiek, jako jedyna z istot zyjacych, przetwarza swoja zywnosc przed zjedzeniem?

    Poniewaz na tym zyskuje czas i energie – jest to zdecydowany zysk ewolucyjny. Na przyklad malpy czlekoksztaltne wieksza czesc dnia spedzaja na poszukiwaniu pozywienia, na jedzeniu i trawieniu. Dla nich trawienie jest do tego stopnia ciezka i pochlaniajaca energie praca, ze w tym czasie nie moga one przejawiac zadnej innej aktywnosci. My natomiast mozemy trawic i pracowac jednoczesnie. Dzieki przetwarzaniu zywnosci udalo się podwyzszyc wartosc odzywcza naszego pozywienia oraz ulatwic jego trawienie – dlatego nasz uklad trawienny jest zbudowany o wiele prosciej niz u malp. I majac zasoby szybko dostepnej energii, napedzamy nia nasz ogromny mozg. Gdy specjalisci od zywienia zalecaja nam powrot do ziaren lub surowek, dla dobrego przykladu powinni swoje wielkie mozgi zamienic na dwa metry jelita grubego.

    Czyzby wiec przetwarzanie zywnosci bylo motorem ewolucji?

    Wlasnie. Mozna to zaobserwowac w sferze kultury: najwieksze osiagniecia kulturalne mialy miejsce tam, gdzie lekkostrawne pozywienie wystepowalo w obfitosci i gdzie opanowano metody jego przetwarzania. Dla ewolucji ludzkosci kuchnia jest tak samo wazna jak mowa. Ale poniewaz praca w kuchni byla zwykle domena kobiet, uchodzila za malo wartosciowa. Nie jestem bynajmniej zwolennikiem pogladu, ze miejsce kobiety jest w kuchni. Ale musimy zadbac o to, aby nasze kuchenne know-how nie zaniklo, aby nadal przekazywano z pokolenia na pokolenie prastare umiejetnosci, znane wielu kulturom.

    Gdzie nalezaloby to robic, jesli nie przy domowym ognisku?

    W fabrykach.

    Pan zartuje. Czy jest cos straszniejszego niz fabryka zywnosci?

    Problem polega na tym, ze wielu wytworcow stale tak manipuluje recepturami, aby produkowac jak najtaniej. W efekcie taki produkt wyglada zupelnie jak tradycyjne jedzenie i nawet smakuje tak samo, ale nie sluzy nam juz tak dobrze.

    Wlasnie.

    Tak byc nie musi. Nauka o prawidlowym zywieniu powinna zajac się wlasnie ta kwestia: jak produkowac artykuly spozywcze na masowa skale w taki sposob, aby pod wzgledem wartosci nie odbiegaly one od jedzenia przyrzadzonego w domu – bez oszukanczych trikow? To jest dla naszego zdrowia sprawa o wiele wazniejsza niz wieczne dociekania, co powinnismy jesc.

    Czy istnieje produkt, przed którym wyraznie pan by ostrzegal?

    Tak. Ostrzegam przed wszystkimi artykulami spozywczymi, z których rzekomo usunieto cos strasznie szkodliwego i do których dodano cos niesamowicie zdrowego.

    #51503

    Hades
    Keymaster

    ta wzmianka o wodzie jest delikatnie dziwna

    #51488

    Hades
    Keymaster

    Moje odczucia po przeczytaniu tego artykulu są podobne do tych jak przeczytalem te artykuly o szkodliwosci mleka. Wszystko jest od dawien dawna wiadome i sprawdzone, a jeden artykol prubuje to wszystko pruboje podwarzyc, no ale z badaniami jest tak, ze nie wazne kto je prowadzi tylko wazne jest kto je sponsoruje.

    #51475

    Hades
    Keymaster

    mnie to zaciekawilo w sumie to chyba dochodzimy do czasow gdzie kazdy mowi ze co innego jest zdrowe a co innego szkodliwe juz chyba nie ma czegos co by bylo zdrowe?

    #51411

    Hades
    Keymaster

    Ja to odbieram jako dawke humoru w dziale
    Prawda niestety jest taka jak jesz tak wygladasz. A amerykanie są tlusci bo wszedzie pchaja do wszystkiego skrobie kukurydziana. Zzzra w fastfoodach i maja malo ruchu.

    #51368

    Hades
    Keymaster

    A ja patrze na to tak z przymrozonym okiem Napewno koles ma troche racji ale popada zbyt w skrajonosci wszystko jest szkodliwe w nadmiernych ilośćiach Ludzie sami są sobie winni za to jak wygladaja Nikt im nie kaze wpierniczac w Mc Lenistwo i przekonanie ze się wcale tak zle nie wyglada doprowadza do tego co teraz mamy Coraz wiecej polskich dziewczyn ma porozpychane tylki jak krowy ale w koncu jak się je hamburgera zamiast czegos pozywnego to co się dziwid Jeszcze te mlode wygladaja przewaznie ok ale te po 20 to juz tragedia Ciekawe co który Polak ma nadwage

    #51358

    Hades
    Keymaster

    Ale z tym pieczywem pelnoziarnistym to troche przesada bo chyba nie stwierdzono przypadku o grzybicy jelit

    #51272

    Hades
    Keymaster

    wogole mnie nie obchodzi co pisza w tego typu artykulach beznadziejne bzdury..
    teraz juz nie wolno jesc niczego bo wszytsko jest nie zdrowe,
    LUDZIE ZACZNIJMY GLODOWAC

    #50669

    Hades
    Keymaster

    Moim zdaniem nie maja się czego przyczepic

    KIedys jedzenie platek z mlekiem rano bylo zdrowe a ponocz teraz nie jest juz zdrowe 🙄

    Brzydko mowiac chu…. wie co juz jesc aby byc zdrowym 😀

    #49462

    Hades
    Keymaster

    Bardzo fajny artykul, i posiada jedna bardzo wazna ceche jest ciekawy. Ja bym się przychylal do opini autora tekstu. Jedzmy wszystko na co mamy smaka . Organizm sam wszystko wyreguluje. Zobacze tak przez miesiac i opisze wam efekty. Czy masa poszla w dol czy w gore. Stosowalem juz rozne bajery z roznym skutkiem. Czemu by i tego nie wyprubowac . Jedyne co bede się staral pilnowac to czestotliwaosc posilkow(jak najczesciej ale mniej) zobaczymy co z tego wyniknie. Pojde się dzisiaj zwazyc na dwuch roznych wagach. Pozdro.

    #49288

    Hades
    Keymaster

    hehheeh, ten temat powinien chyba się znalezc w dziale humor :badgrin:

    #49250

    Hades
    Keymaster

    Juz nie maja o czym pisac bo przeciez nikt nie będzie się stosowal do 100% abstynencji w uwazaniu na to co jemy 😀 Pan profesor uwaza, ze wg niego diety to glupota ale powiedzcie dla czego ludzie ktorzy cierpić na choroby nowotworowe stosuja diety ja odpowiem na to pytanie poniewaz stosujac specjalna diete dostarczamy witamin i skladnikow mineralnych do organizmu który jes syntezuje do zwiazkow zlozonych lub je rozklada na proste i gdy nowotwor zaczyna naciekac na komorke macierzysta organizmu wmaga się system obronny zostaja uaktywnione enzymy w limfie oraz białka albuminy, globuliny ktore są odpowiedzialne za odpornosc organizmu, nastepnie gdy spozywamy rozne potrawy zawieraja one zelazo, tworza się nowe erytrocyty(czerwone krwinki) ktore gromadza się w szpiku kostnym a nestepnie są rrozkladane na zelazo, erytrocyty wplywaja na reakce oddechowe, nastepnie hemoglobina którą wchodzi w sklad erytrocytow laczy się z cz. tlenu. np oskyhemoglobina, lub moze się laczyc z CO2 bobinohemoglobina wiec tutaj swiadczy o naszych procesach zyciowych. Co tam jeszcze by napisac, moze odnosnie watroby hmm tu pojawia się dylemat co jesc w chorobach wiele osob spozywa malo białka g…… prawda przeciez to jest organ w naszym ciele on się regeneruje caly czas gdy oczyszcza nas z toksyn wiec z czego on się ma regenereowac gdy jest malo białkaż? trzeba dostarczac go poniewaz wątroba musi miec wiazki fosforanu aby go zsytezowac w białko zlozone. Tak wiec należy się stosowac do zalecen poniewaz na pewno duzo ludziom pomogly diety dla tego się je stosuje. Troche napisalem nie ziemskich okreslen ale ja się tego musze uczyc 😀

    #48981

    Hades
    Keymaster

    Jak dla mnie ten arutkul byl conajmniej ciekawy i daje do myslenia. Mozna się w nim doszukac wielu pogladow podobnych do tych, o jakich mozna przeczytac w zamieszczonym niedawno przeze mnie artykule, a takze pare watkow podobnych do tych z diety CKD.
    Ja rowniez uwazam, ze wszelkie danony i inne zotty, do których dodano miliony dobroczynnych bakterii bardziej nam szkodza niz pomagaja, bo spojrzmy chociaz na date przydatnosci do spozycia…sama chemia!
    Co do tego, ze powinnismy się kierowac intuicja (mozgiem jelitowym) tez się zgadzam, szczegolnie jak wezmiemy jako kontrast super diety cud dla kobiet. moja kolezanka zaczela stosowac jakas diete marchewkowa i po 3 dniach zemdlala rano, zgadnijcie dlaczego…
    co do produktow ktore uwaza się za zdrowe…faktycznie te przetworzone cud produkty, raczej nie uwazam za zdrowe, zdrowa jest za to zroznicowana zywnosc naturalna.
    dlaczego polacy jedza tak malo ryb?? ja jem ich malo, nie dlatego ze nie chce, albo nie mam ochoty, czy uwazam, ze są niezdrowe, ale dlatego, ze są dosyc drogie i mnie na nie nie stac.
    ja autorowi przyznaje duzo racji i podzielam jego poglady w wielu kwestiach

Wyświetla 1 wpisów z $

Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.

Pin It on Pinterest