SZYBKOSC I ZWINNOSC

#22697

Hades
Keymaster

Bardzo fajny tekst Raptor, mam nadzieje, ze będzie z tego temat.Ale z jednym się nie zgodze:należy tutaj mocno podkreslic: uderzanie w worek, gruszke czy tarcze bez posiadania umiejetnosci technicznych, opanowanych w klubie sportow walki (przynajmniej 1-2 lata treningow&#33 i bez nadzoru jest BEZ SENSU! Mozesz to robic i 10 lat! Nie nauczysz się walczyc, nie wzmocnisz swojego uderzenia, nie poprawisz szybkosci ciosu! Nie nauczysz się tez wlasciwej techniki zadawania ciosu! To strata czasu! Skonfrontuj się z dowolnym zawodnikiem trenujacym dluzej: bokserem, kickbokserem lub tajbokserem. Szybciutko przegrasz! Dobrze, jesli nokaut nie nastapi w ciagu jednej rundy walki!Chodzi mi o to odradzanie worka i o czas w jakim czlowiek się uczy oddawac prawidlowy cios. Nie mogę się z tym zgodzic, ze samemu nie mozna poprawiac i uczyc się dobrej techniki zadawania ciosow, a takze z tym jak dlugo powinno się ich uczyc. Jak dla mnie to jest mocno przesadzone. Oczywiscie ruchy takie jak czyni lepper skaczac i pukajac w swoj worek są smieszne i bez sensu, ale jesli ktos chce, ma jakiegos doradce, to moze się nauczyc przyzwoitej techniki samemu i szybciej niz dwa lata. Ja trenowalem na worku sam, ot tak, dla rozgrzewki, lub by sobie poboksowac, skonfrontowalem technike (oczywiscie nie bilem się ) z gosciem który juz dosc dlugo trenuje muay thai i uznal, ze moja technika jest jak najbardziej poprawna. Trzeba tylko miec chyba umiejetnosc poprawiania samego siebie, albo cos w tym stylu Takie jest moje zdanie na ten temat, jesli ktos ma inne do zapraszam Podyskutujemy.

Pin It on Pinterest