Nadesłany przez: Hades dnia 1.05.2017, 21:34:41 Ocena: 0.00 (0 głosów) Oceń artykuł 706 odsłon

Biografie Kulturystów Legenda o Andrzeju Jasińskim

Legenda o Andrzeju Jasińskim
„Nasz kochany Andrzejek" - mówią o nim ci, którzy widzieli, jak Andrzej Jasiński jako jeden z pierwszych zaczął tworzyć historię polskiej kulturystyki. Przez wielu uznawany jest za symbol tego sportu. Człowiek, który stał się żywą legendą. Wspaniały propagator kulturystyki naturalnej, zawsze będzie stanowił wzór do naśladowania dla współczesnych młodych ludzi chcących w naturalny sposób budować swoje ciało.

Urodził się 13 czerwca 1934 r. W trakcie swej kariery sportowej był sześciokrotnym Mistrzem Polski w kulturystyce, uczestnikiem konkursu Mr Universum w 1959 r., zdobył tytuł Vicemister Scandinavia podczas Mistrzostw Skandynawii w 1961 r.

Uprawianie sportu, który okazał się jego wielką pasją i sposobem na życie, rozpoczął w wojsku. Pierwszą dyscypliną, jaka go zafascynowała, była gimnastyka sportowa na przyrządach. Pod okiem doskonale wyszkolonych trenerów i w świetnie wyposażonej sali gimnastycznej doskonalił swoje umiejętności. Robił bardzo duże postępy, zdobywając trzecią, a w niedługim czasie drugą klasę sportową. Po ukończeniu kursu otrzymał stopień instruktora gimnastyki sportowej. Będąc jeszcze w wojsku zaczął podnosić ciężary. Zarówno w gimnastyce jak i w podnoszeniu ciężarów potrzebna jest duża siła, dlatego łączenie tych dyscyplin nie sprawiało mu kłopotów. Był reprezentantem swojej jednostki w zawodach pułkowych i dywizyjnych w obu wspomnianych konkurencjach. Występował wówczas w wadze lekkiej (66 kg). Podczas pierwszego występu na pomoście ciężarowym osiągnął w trójboju 230 kg w wyciskaniu 70 kg, rwaniu 70 kg, podrzucie 90 kg.

Po powrocie do rodzinnego Wołomina, zgłosił się do najsilniejszego wówczas klubu w Polsce, jakim była warszawska Legia. W sekcji podnoszenia ciężarów trafił pod opiekę trenera Jerzego Michalaka - wielokrotnego reprezentanta Polski w międzynarodowych zawodach. Pod jego opieką szybko poprawiał wyniki w obowiązujących wówczas konkurencjach: wyciskaniu, rwaniu i podrzucie.

Pierwszy kontakt Jasińskiego z kulturystyką jako dyscypliną sportową miał miejsce podczas Mistrzostw Polski w podnoszeniu ciężarów w Poznaniu w 1958 r. Przy tej okazji zorganizowano konkurs kulturystyczny dla uczestników zawodów. Były to dopiero początki tej konkurencji w Polsce. Sztangiści naprężali mięśnie, a Andrzej Jasiński wykonał gimnastyczny pokaz, dzięki któremu zajął trzecie miejsce.

Za namową red. Zakrzewskiego z miesięcznika „Sport dla wszystkich” postanowił zrezygnować z gimnastyki i ciężarów, a zająć się poważnie kulturystyką. W jednym z egzemplarzy miesięcznika zobaczył zdjęcia czołowych kulturystów Europy. Sylwetki Charlesa Wojecka, Durandota i innych urzekły go. Po przeczytaniu artykułu o Sandowie, który z chuderlawego chłopca przemienił się w pięknie zbudowanego siłacza, postanowił pójść w jego ślady i zostać prawdziwym kulturystą.

Do swoich ćwiczeń włączył hantle i sprężyny. Ćwiczył wytrwale i z zapałem, prowadził higieniczny tryb życia - nie palił papierosów, nie pił alkoholu.

Stał się prawdziwym propagatorem tej raczkującej dyscypliny sportu i przykładem dla młodzieży. Odtąd jego zdjęcia i wzorcowe programy treningów ukazywały się na łamach prasy sportowej. Była to baza ćwiczeniowa dla tych, którzy zaczęli interesować się nową dyscypliną.

Kolejne mistrzostwa kulturystyczne w których wziął udział rozegrano w 1959 roku w hali warszawskiej Gwardii. Odbyły się one już według nowej formuły. Zawody te nie były już połączone z mistrzostwami w podnoszeniu ciężarów, lecz rozegrano je jako oddzielną dyscyplinę. Oprócz pozowania były też próby siłowe: wyciskanie i przysiady z 80-kilogramową sztangą na ilość powtórzeń. W tym okresie wyciskał na ławeczce 120 kg, ale przysiad ze sztangą o wadze 180 kg wykonywał dziesięć razy z rzędu.

Ideałem Andrzeja Jasińskiego stał się bardzo wówczas popularny na Zachodzie Jack Delinger - niezbyt wysoki, ale niezwykle silny i fantastycznie umięśniony kulturysta, którego nazywano „Monarchą Mięśni”.

Przygotowaniami do kolejnych mistrzostw zajmował się już od kilku miesięcy. W marcu 1960 r. nadarzyła się okazja do sprawdzenia formy. W Płocku wygrał zawody na „Najlepiej Zbudowanego Mężczyznę”. Zwycięstwo upewniło go, że przygotowania idą dobrą drogą.

W dalszych ćwiczeniach dokonał niewielkich zmian - zwiększył wymagania siłowe, kładąc nacisk na rozwinięcie klatki piersiowej i ramion. Wykonywał po 40 powtórzeń na biceps ze sztangielką o wadze 40 kg, ale wzrost mięśni był minimalny. Postanowił wówczas zastosować metodę uderzeniową - ciężkie ćwiczenia połączone w tzw. superserie. Obwód bicepsu doszedł do 43,5 cm, a obwód klatki piersiowej przy wdechu do 124 cm.

W trakcie przygotowań do konkursu Mr Polonia latem 1960 r., zdobył tytuł „Absolutnego Mistrza Wybrzeża”. Odżywiał się według wskazówek Jacka Delingera, z którym nawiązał kontakt listowny. Jego dieta zawierała dużo owoców i sera, dziennie wypijał około półtora litra mleka, trzy razy w tygodniu zjadał po 20 dkg tatara! Trenował 4 razy w tygodniu po 3-4 godziny, kładąc nacisk na trening siłowy nóg i brzucha. Między
ćwiczeniami robił dość długie odpoczynki. Podczas próby przysiadu z ciężarem 185 kg nadciągnął mięśnie grzbietu. Zmniejszyło to jego szansę na zwycięstwo. Postanowił więc położyć większy nacisk na pokaz mięśni oraz gimnastykę. Groźnymi rywalami byli Michalak i Radziwiłko. Wyciśnięcie w leżeniu 120 kg nie było rewelacją, w następnych konkurencjach musiał więc dać z siebie wszystko. Układ gimnastyczny Jasiński wykonał znakomicie, pozowanie także wypadło dobrze. Był w czołówce, lecz do wygranej było jeszcze daleko. Z nadciągniętymi mięśniami grzbietu wykonał przysiad z ciężarem 170 kg, który dał mu upragnione zwycięstwo.

„Kulturystyka nie powinna być sztuką dla sztuki, nie powinna polegać na obnoszeniu się ze swoimi mięśniami, lecz musi dawać takie wartości, które można by zużytkować w życiu codziennym” - mówi Andrzej Jasiński

Zdobywając kolejne tytuły Mistrza Polski, Andrzej Jasiński ugruntował swoją pozycję lidera w tej dyscyplinie.

Będąc czynnym zawodnikiem został instruktorem pierwszego w Warszawie klubu kulturystycznego ogniska TKKF „Syrenka”.

W 1960 r. był jednym z założycieli ośrodka kulturystycznego „Herkules”, którego został kierownikiem. Klub rozwijał się bardzo dynamicznie, powstała sekcja podnoszenia ciężarów z drużyną w 1 lidze. Należy zaznaczyć, że klub ten stał się kolebką wielu talentów kulturystycznych. Zawodnicy z „Herkulesa” uzyskiwali wysokie noty na zawodach ogólnopolskich. Po dziesięciu latach kierowania klubem, Jasiński został zmuszony do odejścia (otrzymał polecenie założenia w ośrodku komórki PZPR, z czym się nie zgodził).

Po zakończeniu kariery sportowej ukończył technikum księgarskie, a także 2-letnie Studium Księgarskie i zaczął pracę w zawodzie. Obecnie jest już na sportowej emeryturze.

Andrzej Jasiński jest twórcą historii kulturystyki w Polsce. To wielki autorytet i wzór do naśladowania dla młodego pokolenia zawodników. W swych wypowiedziach często powtarza, że sport ten stanowi doskonałe przedłużenie młodości i można uprawiać go do późnego wieku. Najlepszy czas na ćwiczenia przypada na wiek 15-70 lat. Nigdy jednak nie jest za późno na rozpoczęcie treningu.

Andrzej Jasiński kulturysta
Andrzej Jasiński kulturysta
Andrzej Jasiński kulturysta
Andrzej Jasiński kulturysta
Andrzej Jasiński kulturysta
Andrzej Jasiński kulturysta

Dane antropometryczne Andrzeja Jasińskiego z czasów mistrzowskich:

Wzrost 166 cm
Waga 78 kg
Obwód kl. piersiowej 124 cm
Obwód bicepsu 43 cm
Obwód pasa 75 cm
Wyciskanie w leżeniu 140 kg
Przysiad ze sztangą 205 kg