Porady dla początkujących: Które ćwiczenie jest najlepsze?

Nadesłany przez: Hades dnia 26.01.2009, 21:44:53 Ocena: 10.00 (1 głos) Oceń artykuł 14562 odsłon Do którejkolwiek siłowni bym nie poszedł, ludzie zadają mi wciąż to samo pytanie: Jakie jest najlepsze ćwiczenie na mięśnie piersiowe / grzbietu bicepsy / mięśnie naramienne...? Wydaje mi się to dziwne, że ten problem zaprząta głowę tylu osobom. Zazwyczaj więc pytam, po co im taka informacja. Najczęściej zaś odpowiadają, że nie osiągają zamierzonych wyników i że nie zauważają takiego rozwoju poszczególnych grup mięśniowych, jakiego by sobie życzyli, a poza tym wierzą w istnienie jakiegoś lepszego ćwiczenia od tego, które dotychczas wykonywali.

I tu jest pies pogrzebany. Wiem, że to będzie dla wielu bolesne, ale niestety, niektórzy nie zdołają rozwinąć takich mięśni jak inni, a ponadto każdy z nas ma pewne części ciała, które reagują na trening słabiej niż pozostałe. Oznacza to, że cokolwiek byś nie robił, ta bardziej „oporna" część ciała w żaden magiczny sposób nie przemieni się w łatwą do zbudowania grupę mięśniową.

Nie chciałbym jednak, by mnie źle zrozumiano - nie sugeruję zaniechania ćwiczeń na bicepsy, jeśli są słabsze od np. tricepsów. Wręcz przeciwnie, należy znaleźć sposób na to, by je oszukać i pobudzić do wzrostu. Pamiętaj jednak o ważnej roli, jaką odgrywają w tym uwarunkowania genetyczne; być może twoje możliwości są bowiem w przypadku tej części ciała ograniczone. Wystarczy, że rozejrzysz się wokół siebie, a przekonasz się, że nie jesteś osamotniony. Bill Grant miał słabe łydki, podobnie zresztą jak Roy Callender. Chris Dickerson miał braki, jeżeli chodzi o bicepsy, a Boyer Coe próbował chyba wszystkiego - może z wyjątkiem chirurgii plastycznej - by uzyskać doskonale wyrzeźbione mięśnie brzucha. I mimo to każdy z nich został mistrzem kulturystyki.

Oznacza to również, że prawdopodobnie są u ciebie liczne grupy mięśniowe dobrze reagujące na ćwiczenia i wykazujące znaczne przyrosty. Być może zaliczasz się do osób, których mięśnie czworogłowe rosną po 3 centymetry od samego patrzenia na stojak ze sztangą do wykonywania przysiadów. A dlaczego? Genetyka! Wniosek z tego, że nie istnieje najlepsze ćwiczenie na jakąkolwiek grupę mięśniową.

Tak więc dobieranie odpowiednich ćwiczeń sprowadza się do wyboru pomiędzy ruchami wielostawowymi lub jednostawowymi. Ćwiczenia angażujące wiele stawów dają ci większy zysk z każdej zainwestowanej złotówki, ponieważ, jak to jest w przypadku np. wyciskania na ławce, pracując nad mięśniami piersiowymi trenujesz również tricepsy i mięśnie naramienne. Z drugiej jednak strony, takie ćwiczenie jednostawowe jak ćwiczenia na podwójnym wyciągu, skoncentrowane jest przede wszystkim na mięśniach piersiowych.

Czy oznacza to, że jedna grupa ćwiczeń jest lepsza od drugiej? Jeśli twoim celem jest maksymalizacja wzrostu, to odpowiedź brzmi: nie. Proponuję, abyś robił pełną gamę ćwiczeń, choć ze szczególnym uwzględnieniem tych podstawowych, oraz stosował programy treningowe różniące się pod względem serii, powtórzeń i intensywności. Pozwól, by upłynęło wystarczająco dużo czasu, około 4-5 tygodni, by pojawiły się pierwsze rezultaty. Jeśli nie dostrzeżesz żadnych poważniejszych zmian, weź pod uwagę, że czynnikiem ograniczającym może być Matka Natura, więc warto by przejść do następnego programu treningowego. Trenuj dalej i korzystaj z uroków kulturystyki. Jeśli nie zauważasz żadnego wzrostu, to wcale nie oznacza to, że nie czerpiesz żadnych korzyści ze swoich treningów.