Porady dla początkujących: 10 grzechów początkującego

Nadesłany przez: Hades dnia 13.09.2011, 5:09:54 Ocena: 0.00 (0 głosów) Oceń artykuł 9451 odsłon Rozgrzewka jest konieczna jak mycie zębów przed snem. 10 minut na bieżni czy rowerze stacjonarnym rozgrzewa cały organizm, przygotowując go do wysiłku. Większe dokrwienie mięśni pozwala na efektywniejsze ich zaangażowanie, a przede wszystkim pozwoli nam uniknąć kontuzji, tym samym przerw w treningach.

Wśród monotonii dnia codziennego, jeśli znajdziemy motywację do działania, nowe doświadczenia, przedłużą nam życie. Na początku nie tak ważne są środki, ale cel naszego działania. Ma tutaj swoje znaczenie również siła charakteru, której przejawem jest motywacja. Ile i jak długo będzie ona trwać, zależy od owych środków.

Podziwiam wszystkich próbujących się w nowych dyscyplinach. Każdy z nas może odkryć w sobie talent do rzeczy, o których wcześniej nie myślał. Czasem jest zbyt późno na karierę zawodową, ale trenując amatorsko, można być również podziwianym przez grupę znajomych. Są formy ruchu, do których trzeba dojrzeć. Takim właśnie jest trening z obciążeniem.

Młodym, narwanym 15-16 letnim zapaleńcom nie polecam go, choćby przez wzgląd na zdrowie. Ale już rozsądnym facetom i kobietom jak najbardziej. Kobiety patrzą na sale ćwiczeń stereotypowo, uważając, że jest to typowe miejsce rozładowania samczych instynktów (w niektórych klubach pewnie tak). Są jednak miejsca, gdzie jest taka sama ilość sztang, krążków, co maszyn i rowerków i tyleż samo możliwości dla facetów jak i dla kobiet. Dziewczyny nie zdają sobie sprawy, że formą ruchu, która najszybciej modeluje sylwetkę, są właśnie ćwiczenia z obciążeniem.

Wystarczy 2 - 3 godziny tygodniowo, dobry trening, wykonywany najlepiej pod okiem trenera i zapoznanie się z kilkoma podstawowymi zasadami, które trzeba znać.

Oto 10 grzechów początkującego kulturysty

1. Brak podstawowej wiedzy
Nie chodzi o to, aby przeczytać całą dostępną literaturę, ale mieć pojęcie, że brzuszki działają na mięśnie brzucha, gdzie jest biceps, triceps i że przy przysiadach pracują przede wszystkim mięśnie nóg. Że karnityna czy kreatyna to nie szkodliwe i zakazane środki i nie każdy zbudowany facet wspomaga się farmakologicznie (bo można osiągnąć cel ciężką pracą). Całą resztą, czyli fachową radą i demonstracją, zajmie się trener.

2. Brak rozgrzewki
Rozgrzewka jest konieczna jak mycie zębów przed snem. 10 minut na bieżni czy rowerze stacjonarnym rozgrzewa cały organizm, przygotowując go do wysiłku. Większe dokrwienie mięśni pozwala na efektywniejsze ich zaangażowanie, a przede wszystkim pozwoli nam uniknąć kontuzji, tym samym przerw w treningach.

3. Niecierpliwość
Tylko rozsądny, długotrwały trening pozwoli nam dojść w pełni zdrowia do wymarzonej sylwetki i siły. Wszelka droga na skróty skazana jest z góry na niepowodzenie. Niedozwolone środki zrujnują nasz organizm. Ćwiczenia zaczynamy stopniowo od lekkich ciężarów, trenując wszystkie grupy 3 razy w tygodniu. Nieprzyzwyczajone do takiego wysiłku mięśnie „w oczach" zaczną reagować

4. Niedokładność
Niedokładność jest cechą młodości. Dlatego warto słuchać rad dojrzałych amatorów kulturystyki i trochę zwolnić. Wszystkie ruchy należy wykonywać w pełnym zakresie, tzn. od zgięcia do pełnego wyprostu w stawach przy stałej kontroli ruchu.

5. Niesystematyczność
Cel można osiągnąć ciężka pracą, ale tylko wtedy, jeśli praca będzie systematyczna. Nie należy rezygnować ze wszystkich spotkań z przyjaciółmi i innych dotychczasowych przyjemności, ale wprowadzić do tygodniowego grafika trening - jak czas na czytanie czy naukę. Na brak czasu narzekają tylko ci, którzy go nie chcą mieć.

6. Ćwiczenie „na wariata"
Początkujący, nie mając pojęcia o doborze odpowiedniego zestawu, przerzucają kilogramy na sposoby, ilości i kolejności niezgodne z zasadami treningu siłowego, a także i z logiką. W efekcie prowadzi to do przetrenowania i przesycenia treningiem. Wolniej chłopaki! Żyj chwilą - tutaj akurat się nie sprawdza.

7. Niepotrzebna suplementacja
Zaczynając przygodę z kulturystyką, stosując tzw. suplementy dostępne w sklepach z odżywkami, zacieramy ogromne możliwości własnego ciała. Organizm łatwo adoptuje się do nowych bodźców i bez dodatkowej pomocy rozwija się znakomicie. Dajcie sobie czas z białkiem, kreatyną itp.

8. Wiem najlepiej
Ilość czasu spędzonego na sali nie zawsze przekłada się na doświadczenie, a tym bardziej na zdolności szkoleniowe. Warto zatem posłuchać profesjonalnej rady dyplomowanego instruktora, który posiada podstawowe wiadomości z zakresu anatomii, fizjologii mięśni, motoryki i metodyki treningu.

9. Tylko trening
Niestety nie samym treningiem żyją mięśnie. Trzeba pamiętać, iż jest on części trzyelementowego zbioru, którym wartość każdego z elementów rozkłada się po równo. Efektywna godzina na sali jest bardzo ważna, ale zostanie ona dobrze wykorzystana, jeśli dostarczymy odpowiedniej dawki energii i budulca w postaci pokarmu. Trzecim elementem jest odnowa biologiczna. Odpowiednia ilość snu, czasem sauna i masaż powinny wystarczyć

10. Błędne odczyty wagi
Mięśnie są o 30% cięższe niż tłuszcz. W reakcji na dodatkowy ruch tłuszcz zmienia się w mięśnie, co powoduje zmniejszenie obwodów w udach czy w pasie przy jednoczesnym utrzymaniu wagi. Niewielkie zmiany wagi ciała (od 1 do 2 kg) dla faceta o szczupłej sylwetce, średniego wzrostu to minimum centymetr więcej w obwodzie ramienia. Waga nie powinna więc wykładnikiem naszych postępów!

Niepowtarzanie tych 10 błędów uchroni nas przed kontuzjami, monotonią, a przede wszystkim pozwoli kontynuować trening, czego efektem będzie osiągnięcie założonych celów.

Porad udziela: Mariusz Herecz
Specjalista z "Forma" - klub sportowy
www.silowniaforma.pl