Odżywianie w kulturystyce: Trening na pusty żołądek?

Nadesłany przez: Hades dnia 4.10.2011, 4:39:54 Ocena: 5.00 (1 głos) Oceń artykuł 8276 odsłon Pamiętasz, jak mama upominała cię, by nie jeść za dużo przed wysiłkiem fizycznym, by nie dostać skurczów żołądka? Niejedzenie przed treningiem ma sens - jeśli zje się za dużo i będzie się ciężko trenować, to można całe to jedzenie zwrócić. Chodzenie na siłownię z pustym żołądkiem ma również swoje teoretyczne i praktyczne uzasadnienia.

Wiemy, że to co się zjadło, ma ogromny wpływ na rodzaj paliwa zużytego podczas treningu. Na przykład jeśli zje się węglowodany, to podczas treningu spali się więcej węglowodanów. Jeśli nie zje się niczego, organizm będzie zmuszony sięgnąć po zapasy energii zgromadzone w tkance tłuszczowej. Prawdą jest też, że brak kalorii podczas długiego i ciężkiego treningu, szczególnie z węglowodanów, może doprowadzić do spadku poziomu cukru we krwi, co zmniejszy wydolność fizyczną.

Ranne sesje treningowe z pustym żołądkiem zawierającym co najwyżej kilka tabletek czy kapsułek suplementów stały się popularne jakieś 20 lat temu, gdy sposób ten zaczęły lansować firmy produkujące suplementy jako metodę na pobudzenie wydzielania hormonu wzrostu wysiłkiem fizycznym, a co za tym idzie, przyrostu mięśni.

Choć jest to dość prawdopodobna hipoteza, jednak to, w jakim stopniu zachodzi ten proces u kulturystów, nie zostało jak dotąd potwierdzone badaniami naukowymi. Obecnie wielu najlepszych amatorów i zawodowych kulturystów chodzi na siłownię z pustym żołądkiem tylko wtedy, gdy ma zamiar trenować aerobowo, natomiast nie wtedy, gdy planuje trening siłowy czy mieszany. W gruncie rzeczy większość osób, która robi aerobik tuż po wstaniu z łóżka, woli przed nim co najwyżej wypić tylko jakiś lekki napój proteinowy czy termogenny. Mówię tu o ludziach, którzy przychodzą na siłownię w ciągu godziny po przebudzeniu, a nie o tych, którzy są już na nogach od paru godzin.