Trening do załamania mięśni według Schwarzeneggera

Podczas treningu włókna mięśniowe zużywają energię szybciej, niż organizm może ją wytworzyć. W tracie pracy wytwarzany jest w nich kwas mlekowy, który odpowiada za pojawiające się uczucie palenia. Gdy w mięśniach zabraknie już substancji energetycznych i tlenu, należy pozwolić im na regenerację.

Kiedy wiadomo, że seria została wykonana? Czy wtedy, gdy do wykonania kolejnego powtórzenia trzeba dość solidnie wymachiwać tułowiem? A może wtedy, gdy mięśnie są już tak napompowane krwią i zesztywniałe, że kolejny ruch staje się niemożliwością? Liczenie powtórzeą nie jest w tym wypadku najbardziej udanym sposobem wskazywania na koniec serii. Dlaczego bowiem ktoś ma koączyć serie po 10 powtórzeniach, jeżeli czuje, że stać go na więcej? Trening do załamania mięśni zapewnia kulturyście pewność, że przetrenował mięśnie maksymalnie, do samego koąca ich wytrzymałości.

Podczas treningu włókna mięśniowe zużywają energię szybciej, niż organizm może ją wytworzyć. W tracie pracy wytwarzany jest w nich kwas mlekowy, który odpowiada za pojawiające się uczucie palenia. Gdy w mięśniach zabraknie już substancji energetycznych i tlenu, należy pozwolić im na regenerację. Jeśli ktoś koączy serię przed załamaniem mięśni, nie będzie w stanie aktywować wszystkich włókien mięśniowych. Pewna ich część pozostaje nadal nie do koąca przetrenowana. Trening do załamania mięśniowego powoduje, że do ruchu muszą się włączyć absolutnie wszystkie włókna oraz, że oddadzą z siebie maksimum pracy. Poza tym trening do załamania mięśni to najbardziej efektywna forma spędzania czasu w siłowni.

Nie zamierzam oczywiście nakłaniać was do ciągnięcia każdej serii do załamania, najlepiej będzie jeśli będziecie kierować się zdrowym rozsądkiem. Do załamania mięśni nie możecie doprowadzać, wykonując takie ćwiczenia, przy których obciążenie może was przygnieść- no, chyba, że trenujecie z partnerem- oraz takie, przy których łatwo jest o kontuzję. Przykładem pierwszego będą wyciskania na ławce, zaś drugiego- martwego ciągu. Po za tym serie rozgrzewkowe powinny być w tej sytuacji mniej intensywne. Najlepiej jest zaczynać od około 15 powtórzeą z lekkim obciążeniem. W kolejności serii jednak obciążenie musi byćna tyle duże by dało się z nim zrobić maksymalnie od 10 do 12 powtórzeą. W trzeciej serii należy wykonać maksymalnie od 8 do 10 powtórzeą, a w czwartej około 6.
Jeśli okaże się, że załamanie przychodzi wcześniej, należy zmniejszyć obciążenie. Oczywiście, w sytuacji odwrotnej, czy gdy przy 17 lub dalszych powtórzeniach nie jest się w stanie osiągnąć załamania, konieczne będzie zwiększenie obciążenia. Na pewno po jakimś czasie mięśnie wzmocnią się na tyle, że załamanie będzie przychodziło po coraz dłuższych seriach. I o to właśnie chodzi, to jest postęp w treningach!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest