US Open pełne zaskoczeń! Raducanu i Miedwiediew triumfatorami!

Kto by pomyślał, że US Open zakończy się takimi niespodziewanymi wynikami? Zobacz, kim są tegoroczni zwycięzcy prestiżowego turnieju i jak w Nowym Jorku poszło Polakom

US Open pełne zaskoczeń! Raducanu i Miedwiediew triumfatorami!

Cóż to był za turniej na amerykańskich kortach podczas wieńczącego tegoroczny Grand Slam US Open! Novak Djokovic przegrał w finale z Daniłem Miedwiediewem, a w turnieju kobiet zwyciężyła zaledwie 18-letnia Emma Raducanu. Przyszedł czas na podsumowania, zatem przyjrzyjmy się z bliska temu, co działo się na kortach w Nowym Jorku.

Novak Djokovic przegrał w finale po zaciętym boju z Daniłem Miedwiediewem

Danił Miedwiediew wywalczył swój pierwszy w karierze tytuł wielkoszlemowy, pokonując Novaka Djokovica 6:4 6:4 6:4 w finale US Open. Pozbawił tym samym serbskiego tenisisty nadziei na ukończenie wielkoszlemowego sezonu z historycznym sukcesem. Djokovic był o krok od wygrania wszystkich turniejów tej prestiżowej serii.

Dla 25-letniego Miedwiediewa był to jego trzeci finał turnieju wielkoszlemowego. Został też trzecim w historii reprezentantem Rosji, który sięgnął po mistrzowski tytuł w grze pojedynczej mężczyzn. Trzeba przyznać, że przed rozpoczęciem turnieju niewiele wskazywało, że Miedwiediewowi uda się złamać potężnego Serba.

Przyglądaliśmy się szansom, jakie poszczególnym tenisistom dawał legalny polski bukmacher PZBuk przed startem US Open. Djokovic był bez wątpienia numerem jeden do zwycięstwa na nowojorskich kortach. Sport bywa jednak nieprzewidywalny, choć nie zmienia to faktu, że obstawianie tenisa u bukmacherów bywa dochodowym zajęciem. Warto przed kolejnym turniejem sprawdzić, co otrzymasz podając w PZBuk kod bonusowy, by zyskać dodatkowe środki na obstawianie tenisa.

Wracając do finału US Open, warto spojrzeć, jakimi ścieżkami podążali obaj finaliści przed ostatnim spotkaniem tegorocznego turnieju w Nowym Jorku. Djokovic rozegrał następujące spotkania w fazie finałowej:

  • Mecz ćwierćfinałowy Novak Djokovic – Matteo Berrettini (5:7, 6:2, 6:2, 6:3)
  • Mecz półfinałowy Novak Djokovic – Alexander Zverev (4:6, 6:2, 6:4, 4:6, 6:2)

Z kolei Miedwiediew w fazie finałowej rozegrał:

  • Mecz ćwierćfinałowy Botic van de Zandschulp – Danił Miedwiediew (3:6, 0:6, 6:4, 5:7)
  • Mecz półfinałowy Félix Auger-Aliassime – Danił Miedwiediew (4:6, 5:7, 2:6)

Obaj finaliści US Open trafili w swoich wcześniejszych pojedynkach na wymagających rywali. Mecze finałowe sprawiły więcej kłopotów Djokovicovi, który w półfinale zmierzył się z tegorocznym mistrzem olimpijskim z Tokio. Niespodziankę sprawił dopiero w finale Miedwiediew, pokonując Serba w trzech setach, a każdy z wynikiem 6:4.

Novak Djokovic nie mógł powstrzymać się od łez i frustracji

Miedwiediew po finale powiedział o Djokovicu, że jest jego zdaniem „największym tenisistą w historii”. Obrazki z finałowego meczu US Open pokazują, że nawet najwięksi z trudem hamują emocje, także te negatywne. Oprócz świetnego tenisa, do historii przechodzą też obrazy pokazujące sport z innej strony.

Wymowne było zachowanie Djokovica, który nie potrafił dać sobie rady z lepiej dysponowanym rywalem. Świat obiegły nagrania z sytuacji, podczas której Serb chciał rzucić rakietą, ale powstrzymał się w ostatniej chwili. W innym wypadku mógł bowiem trafić dziewczynkę od podawania piłek, która przebiegała mu przed oczami. Brawa dla Djokovica, że w tym momencie powstrzymał się od takiego zachowania.

Serbski tenisista wyżył się później w o wiele bezpieczniejszy sposób na swojej rakiecie. Zamiast skoncentrować energię na odbiorze mocnych serwisów Rosjanina, Djokovic połamał swoje narzędzie do gry. Zobaczcie nagrania z obu sytuacji, kiedy Serbowi puszczały nerwy podczas przegranego spotkania finałowej.

Tuż przed końcem meczu, Novak Djokovic był już pewien przegranej. Siedząc na krześle, zakrył twarz ręcznikiem, ale nie mógł ukryć szlochu na nowojorskim korcie. Próbując desperacko ukryć oczy przed kamerami, niechcący odsłonił twarz, a świat ujrzał łzy serbskiego mistrza. Ten smutny obrazek jest tragicznym podsumowaniem nieudanego dla Serba meczu o triumf w US Open.

W turnieju kobiet finał należał do nastolatek

W przypadku kobiecych rozgrywek na tegorocznym US Open bukmacherzy do dziś pewnie nie wierzą, co tam się działo. Nie Ashleigh Barty, nie Aryna Sabalenka, ani nawet Naomi Osaka. Żadna z zawodniczek rozstawionych podczas nowojorskiego turnieju nie dotarła do finału zawodów.

W meczu o puchar zmierzyły się ze sobą dwie nastolatki. Urodzona w 2002 roku w Toronto brytyjska tenisistka pochodzenia rumuńsko-chińskiego Emma Raducanu pokonała kanadyjską rówieśniczkę pochodzenia ekwadorsko-filipińskiego Leylah Fernandez. Ta druga dziewiętnaste urodziny świętowała w trakcie turnieju, zaś triumfatorka skończy dziewiętnasty rok życia dopiero w listopadzie.

Młodość, wigor i zaciętość wygrały z doświadczeniem i techniką. Fernandez w swoich meczach eliminowała czołowe tenisistki świata: trzecią Osakę, szesnastą Kerber, piątą Switolinę i drugą Sabalenkę. W finale zmierzyła się z kwalifikantką, Emmą Raducanu, która cały turniej przeszła bez przegranego ani jednego seta.

Przed finałem „na papierze” lepiej prezentowała się Fernandez. Górą okazała się być jednak reprezentantka Wielkiej Brytanii, wygrywając mecz 6:4, 6:3. Tym samym Raducanu awansowała w rankingu WTA z miejsca 150. na wysoką pozycję 23.

Można powiedzieć, że w dorosłość wchodzi zupełnie nowe pokolenie tenisistek, które mogą w najbliższych latach stanowić trzon rankingu WTA. Kolejny sezon zmagań Wielkiego Szlema pokaże, czy nastolatki utrzymają wysoką formę, czy jednak finał US Open był jednorazowym wyczynem. Miejmy nadzieję, że również w Polsce będziemy mieli powody do dumy, gdy Iga Świątek powtórzy swój sukces z French Open.

Polacy na US Open 2021

Wywołana do tablicy Iga Świątek z turniejem w Nowym Jorku musiała się pożegnać po trudnym meczu ze Szwajcarką Belindą Bencic. Tym samym Świątek doszła do czwartej rundy. Można uznać to za indywidualny sukces, gdyż rok temu odpadła w rundzie trzeciej, dwa lata temu w drugiej.

Niewiele szczęścia miał też rozstawiony z numerem 10. Hubert Hurkacz. W turniej wszedł bardzo mocno od wygranej z Jahorem Hierasimauem. W drugiej rundzie musiał jednak uznać wyższość Andreasa Seppi’ego.

Na kortach pojawił się również Kamil Majchrzak, który odpadł w pierwszej rundzie po spotkaniu z Emilem Ruusuvuorim.

Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na rok 2022 i kolejne odsłony turniejów wchodzących w skład Wielkiego Szlema. Te prestiżowe rozgrywki zawsze cieszą się największą popularnością wśród kibiców tenisa zawodowego. Miejmy nadzieję, że kolejny sezon przyniesie polskim tenisistom sukcesy, a kibicom powody do radości!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest